October 4, 2022

businessis.pl

Światowy rozwój biznesu

The Magic of Stories: How to be an Amazing Storyteller When Everyone is a Storyteller

„W swoim profilu jest ponad pół miliona członków Linkedln, których opowiadania są wymienione”.

Kiedyś współpracowałem z LinkedIn i Ziewanie Pustka Culture Design Studio do odkrywania sztuki i nauki o opowiadaniu historii oraz inspirowania marketerów do ponownego wyobrażenia sobie, jak łączą się z odbiorcami. To partnerstwo doprowadziło do wywiadu, udostępnionego poniżej, ebooka „Dawno, dawno temu cyfrowy czas” i rozmowa wideo „Czy opowiadanie historii może uratować marketing?” (wideo na końcu posta).

Śledź ten post do końca, aby pomóc Ci rozwinąć swoją podróż w opowiadanie historii…

Marketing od dawna przyjmuje ideę opowiadania historii. Niektórzy mogą posunąć się tak daleko, że marketing dokooptował to, używając gawędziarzy jako formy marketingu dla siebie, próbując uczynić jednym i tym samym marketerów i gawędziarzy. Ale opowiadanie historii nie jest równoznaczne z marketingiem treści, mediami społecznościowymi, marketingiem cyfrowym, marketingiem wzrostu, web3 lub jakąkolwiek formą tradycyjnego marketingu. Opowiadanie historii to nie marketing, ale to nie znaczy, że marketerzy nie mogą również opowiadać historii. Nie nazwałbyś szefem kuchni kogoś, kto grilluje lub gotuje, bez względu na to, jak smaczne jest jedzenie. Dla tych, którzy szukają wzniosłego, bardziej znaczącego, duchowego i niezapomnianego sposobu łączenia się z ludźmi, uczenie się i praktykowanie prawdziwej historii to nic innego jak zmiana życia.

Opowiadanie historii to święta dyscyplina, delikatna równowaga sztuki, nauki, a także człowieczeństwa. Łączy ludzi ze sobą iz kolejnymi pokoleniami.

Jednym z najlepszych przykładów zrozumienia potęgi narracji i budowania na strukturze ludzkiego zaangażowania jest legendarna „notatka” autorstwa Christophera Voglera, wówczas analityka historii i studenta Josepha Campbella w Disneyu w 1985 roku. 15-, a następnie 40-stronicowy, gdy Vogler dopracował swoje pomysły, stając się w końcu książką:The Writer’s Journey: Mityczna struktura dla gawędziarzy i scenarzystów.

„Notatka, od której wszystko się zaczęło” Christophera Voglera

„Istnieją tylko dwie lub trzy ludzkie historie, które powtarzają się tak zaciekle, jakby nigdy wcześniej się nie zdarzyły”. – Willa Katarzyna

Jak opowiadanie historii może uratować marketing (i biznes)

Brian Solis, autor LifeSCALE: Jak żyć bardziej kreatywnym, produktywnym i szczęśliwym życiemoraz X: Doświadczenie, gdy biznes spotyka się z designemnawiązał współpracę z LinkedIn i Ziewanie Pustka Culture Design Studio z powrotem w dzień, aby stworzyć specjalny ebook, Dawno, dawno temu cyfrowy czas.

LinkedIn Megan Złota spędziłem czas z Brianem, aby zbadać, w jaki sposób opowiadanie lepszych historii może pomóc w przyszłościowym marketingowi i brandingowi.

Megan Złota

Na swoim profilu znajduje się ponad pół miliona członków Linkedln, którzy opowiadają historię. Dlaczego współcześni marketerzy sami siebie kategoryzują jako gawędziarzy?

Ilustracja z „Once Upon a Digital Time” autorstwa Gapingvoida i Briana Solis

Brian Solis

Zawsze pamiętam cytat z bardzo ciekawego, znanego stratega reklamowego, który lubił mówić do agencji i innych marketerów: „Nie jesteś wyniosłym gawędziarzem!” Ten reklamodawca przeczytał wywiad z jednym z najsłynniejszych projektantów rollercoasterów na świecie, który zakwalifikował swoją pracę jako opowiadanie historii.

Dla reklamodawcy pokazało to, jak łatwo jest nam uwierzyć, że jesteśmy gawędziarzami tylko dlatego, że tworzymy treści lub tworzymy doświadczenia. Zwracał uwagę, że bycie gawędziarzem wymaga znacznie więcej niż tylko powiedzenia, że ​​jesteś gawędziarzem. Powtarzamy to nie dlatego, że to prawda, ale dlatego, że dobrze jest powiedzieć, że opowiadasz historię, zamiast przyznać, że zajmujesz się marketingiem.

Osobiście uważam opowiadanie historii za pewnego rodzaju tytuł aspiracyjny. Jestem optymistą, więc chcę wierzyć, że marketerzy naprawdę wierzą, że są gawędziarzami. Muszą jednak wziąć pod uwagę, że jest to bardzo święte słowo. Zaakceptowaliśmy aspirację i ideał marketingu opartego na opowiadaniu historii, ale nie przeszliśmy jeszcze przez próbę tego, co właściwie jest potrzebne, aby zostać narratorem.

Zdałem sobie z tego sprawę kilka lat temu, kiedy pisałem swoją książkę, X: Doświadczenie, gdy biznes spotyka się z designem. Byłem winny myślenia, że ​​ponieważ kontrolowałem narrację, jestem gawędziarzem. Nie byłem. Moją odpowiedzią było znalezienie artysty scenopisów, który nauczyłby mnie sztuki i nauki opowiadania historii. To zrobiło dużą różnicę, ale mogę wam powiedzieć, że nawet po przejściu tego nigdy nie umieściłbym narratora w moim tytule. To zbyt święte określenie i musimy to uszanować.

W naszej książce piszesz, że marketerzy zostali rozproszeni przez liczby obserwujących w mediach społecznościowych i stracili poczucie celu. Skąd wiesz, kiedy brakuje celu? A jak możesz go odzyskać poprzez opowiadanie historii?

Ilustracja z „Once Upon a Digital Time” autorstwa Gapingvoida i Briana Solis

Megan

W naszej książce piszesz, że marketerzy zostali rozproszeni przez liczby obserwujących w mediach społecznościowych i stracili poczucie celu. Skąd wiesz, kiedy brakuje celu? A jak możesz go odzyskać poprzez opowiadanie historii?

Brian

Wyzwaniem dla marketingu jest adaptacja opowiadania historii, mediów społecznościowych, telefonów komórkowych, adaptacja wszystkich tych nowych kanałów w oparciu o klasyczne podstawy tego, co oznacza marketing. Ma tradycyjną matrycę, która musi dostosowywać się do nowych czasów, technologii i trendów. Ta matryca koncentruje się na niewłaściwych rzeczach.

Nie chodzi o to, że marketerzy tego nie rozumieją. Chodzi o to, że są technologią pakowania w konstrukcję, którą znają. To samowzmacniające się. Tamtejsi dyrektorzy widzą marketing w tych kategoriach, finansują go i wspierają w tych kategoriach. Wspierają to, czym jest marketing, a nie tym, czym mógłby być.

To czas na odkrywanie na nowo i innowacje. W książce mówimy o wykorzystywaniu opowiadania historii nie tylko jako światła przewodniego dla przyszłości zaangażowania i doświadczenia, ale także jako katalizatora napędzającego innowacje. Czego potrzeba, aby opowiedzieć wspaniałą historię? Co trzeba zrobić, aby naprawdę zrozumieć swoich odbiorców? Co trzeba zrobić, aby być naprawdę atrakcyjnym? Czego potrzeba, aby ich poruszyć, poprowadzić i zainspirować?

Odpowiedzi na te pytania pozwolą niektórym marketerom wyrwać się ze starego schematu i zacząć budować coś nowego: nową generację marketingu, w której mniej chodzi o „marketing”, a więcej o doświadczenie i zaangażowanie.

Rodzi to pytanie: kiedy już mam twoją uwagę, a ty masz moją uwagę, co z tym zrobimy? Kiedy zaczynasz myśleć w tych kategoriach, wkraczasz w nowym kierunku i kontynuujesz wchodzenie w nowe kierunki, gdy realizujesz te idee. Nazywam to „postępową przejrzystością; wyjście poza to, na czym koncentrował się marketing, i zainteresowanie „The Embrace”; lub co się dzieje, gdy się angażujesz.

Wyzwanie, przed którym stoją dziś marketerzy, polega na tym, że ich budżety, zasoby i doświadczenie są symbolem tego, jak postrzegaliśmy marketing wczoraj, a nie tego, jak marketing powinien wyglądać jutro. Dajemy się wciągnąć w cykle pozwalające na kierowanie i kierowanie marketingiem przez kadrę kierowniczą, która chce widzieć pewne rzeczy komunikowane w określony sposób. Chodzi mi o to, że prawo ma tak silny głos w tym, co możemy powiedzieć, a czego nie, lub jaka ma być narracja zgodnie z „optyką organizacji”. Wszystkie są zaprojektowane w oparciu o wczorajsze poglądy na temat tego, czym jest marketing, a to powstrzymuje marketing od tego, czym mógłby być.

Ilustracja z „Once Upon a Digital Time” autorstwa Gapingvoida i Briana Solis

Megan

W jaki sposób początkowo byłeś związany z Hugh MacLeodem i co takiego jest w ilustracjach Hugh, które naprawdę ukazują twoje słowa?

Brian

Byłem częścią społeczności startupowej, która ostatecznie przekształciła się w Web 2.0, a następnie przekształciła się w media społecznościowe. Hugh również należał do tej grupy. Pochodził z Savile Row i zostawiał za sobą świat reklamy. Używał kreskówek, aby pokazać niektóre z naprawdę niesamowitych rzeczy, którymi technologia zaczęła nas wzmacniać, i wszystkich paradoksów, które wprowadziła do naszego życia. Fotografował też sposób, w jaki marketing skupiał się tylko na następnej reklamie. Krążyliśmy w tych samych kręgach w świecie Web 2.0 i na najwcześniejszym etapie tej społeczności nie chodziło tylko o pracę. Chodziło również o walidację, samopomoc i wsparcie. Spotykaliśmy się na drinki i spotykaliśmy wszystkich przedsiębiorców, aby porozmawiać o tym, nad czym pracowaliśmy, i pomóc nam przenieść wszystko na wyższy poziom. Po prostu natychmiast związałem się z Hugh. To wspaniały człowiek, dowcipny i sprytny.

Ilustracja z „Once Upon a Digital Time” autorstwa Gapingvoida i Briana Solis

Megan

Kilka lat temu napisałeś książkę, X: Doświadczenie, gdy biznes spotyka się z designem. Wspomniałeś tam o potrzebie inwestowania przez firmy w doświadczonych architektów. Czy możesz wyjaśnić, w jaki sposób opowiadanie historii wpływa na projektowanie tych doświadczeń?

Brian

Kiedy dotarłem do sedna tego, czym było doświadczenie, zdałem sobie sprawę, że nie można projektować doświadczeń, o ile nie masz na nie zamiaru. Kiedy ktoś wejdzie w kontakt z Twoją marką, produktem, usługą, opakowaniem lub przedstawicielem, nie chcesz, aby poczuł tylko wartość tych części; chcesz, żeby poczuli coś więcej niż tylko sumę tych części. Musisz zaprojektować to doświadczenie jako opowieść, w której wszystko łączy się w łuk, który ludzie poczują, odejdą i będą rozmawiać. Był to więc bardzo celowy sposób patrzenia na doświadczenia. Myślę, że pomysł był trochę za wczesny, a teraz zaczyna być bardziej doceniany.

Tak więc idea zostania architektem doświadczeń zasadniczo nie różni się od zostania gawędziarzem. Chodzi o umiejętność budowania doświadczeń poprzez przekształcanie każdego aspektu firmy wokół doświadczeń, które chcesz dostarczać.

Ilustracja z „Once Upon a Digital Time” autorstwa Gapingvoida i Briana Solis

Prawdziwym wyzwaniem jest to, że do tego wszystkiego podchodzimy jak marketerzy. Rozmawiamy jak marketerzy. Mierzymy jak marketerzy. Rozmawiamy z ludźmi w oparciu o to, co inni ludzie nas na to zgodzili i nic z tego nie wydaje się ludzkie. To musi się zmienić. Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że zaprzeczamy. Wtedy możemy zaakceptować potrzebę zmiany i zacząć podążać w nowym kierunku.

„Uwielbiam otrzymywać ogólne e-maile i wiadomości tekstowe;” nikt nigdy nie powiedział. Musimy zrozumieć, że marketing jest tym, czym jest. Powodem, dla którego nie zajmuje miejsca przy stole w większości dyskusji kierowniczych, jest to, że nie jest on dostosowany do rozwoju firmy i nie jest dostosowany do doświadczeń klientów.

Ale może być! Marketing nie musi być dyscypliną ani funkcją. Może stać się pracą, którą wykonują zespoły ds. obsługi klienta, wykorzystując komunikację, punkty styku, technologię i kanały do ​​holistycznego dostarczania doświadczeń. Myślę, że przyszłość marketingu jest większa, niż nam to przypisujemy, ponieważ wciąż utknęliśmy patrząc na to, czym marketing był, a nie czym mógłby być. Powodem, dla którego storytelling w sprawach marketingowych jest to, że zaczyna nas zmuszać do wyjścia poza to. Kiedy przyjmiemy to jako święty termin, którym naprawdę jest, to absolutnie wymaga transformacji. To nie tylko kolejna taktyka marketingowa.

Skala życia

Poznaj wizję Briana dotyczącą opowiadania historii w marketingu wraz z Grupa Projektująca Kulturę Gapingvoid pobierając „Dawno, dawno temu cyfrowy czas” w lnkd.in/storyeller

Czy opowiadanie historii może uratować marketing? Podyskutujmy

Czy wiesz, że ponad pół miliona marketerów umieszcza storytelling w swoim profilu na LinkedIn? Marketerzy mają obsesję na punkcie opowiadania historii. W rezultacie opowiadanie historii wpadło do wiaderka marketingowych modnych słów — wiadra pełnego słów takich jak autentyczny oraz przezroczystość? Słowa, których używamy w naszym żargonie marketingowym, ale tak naprawdę nie traktujemy ich poważnie i nie wprowadzamy w życie?

Obejrzyj nasz najnowszy odcinek Live with Marketers, aby usłyszeć od mistrza opowiadania historii i influencera LinkedIn Briana Solisa i dowiedzieć się:

  • Co tak naprawdę oznacza opowiadanie historii dla marketerów
  • Jak nasza dyscyplina musi ewoluować, aby opowiadać historię?
  • Jak opowiadanie historii może mieć uczciwy wpływ na sposób, w jaki angażujesz się w kontakt z odbiorcami

Oryginał połączyć